Dwa wiatry wiersz Juliana Tuwima – tekst utworu
Dwa wiatry to jeden z najpiękniejszych utworów Juliana Tuwima, który w poetycki sposób opisuje dwa odmienne podmuchy powietrza. Ten klasyk literatury dziecięcej idealnie nadaje się do czytania przed snem, bo pozwala maluchowi wyciszyć się przy dźwiękach natury zaklętych w słowa.
Kiedy czytam mojemu dziecku wiersze, zawsze szukam takich, które pobudzają wyobraźnię. W tym utworze wiatr nie jest tylko zjawiskiem atmosferycznym – ma swoją osobowość. Jeden wiatr jest cichuteńki, niemal jak szept, a drugi wiatr potrafi nieźle namieszać. To świetna lekcja dla malucha, że natura potrafi zarówno cicho grać, jak i zawiać z wielką siłą. Gdy w sadzie liście pieścił ten pierwszy, delikatny podmuch, aż chce się zamknąć oczy. Z kolei gdy nadchodzi ten drugi, chce się skoczyć w pole i poczuć prawdziwą energię. Każdy kwiat w ogrodzie reaguje na nie inaczej, a my możemy tylko szeleścić kartkami książki, odkrywając kolejne wersy.
Jeden wiatr był cichuteńki, południowy, czyściutki, w sadzie liście pieścił miękko, jakby głaskał kogoś ręką. Drugi wiatr był zły i duży, jakby przylazł z wielkiej burzy, chciał na płocie fiknąć kozła, aż się chwiała stara kozła. W polu huczał, wiał zawzięcie, nie zważał na żadne święte, chciałby każdy kwiat przewrócić, a nie umiał się nauczyć. Jeden wiatr to cicha bajka, drugi – to jak zła grajka, lecz gdy oba wiatrów pary zagrają nam koncert stary. Wtedy dziecko w łóżku leży, słucha, jak się wiatr przymierzy, by szeleścić w liściach drzewa, gdy nam noc kołysankę śpiewa.
Julian Tuwim
Czasami, gdy moje dziecko chce fiknąć kozła na dywanie, przypominam mu o tym wierszu. To zabawne, jak łatwo maluchy utożsamiają się z żywiołami. Czytanie Tuwima to nasza rodzinna tradycja, która buduje więź i uczy wrażliwości na piękno języka polskiego.
Krótkie wierszyki o przyrodzie
Wprowadzanie malucha w świat przyrody najlepiej wychodzi przez zabawę słowem. Gdy spacerujemy po parku, a w uszach brzmi delikatny szelest liści, warto sięgnąć po krótkie formy literackie. Każdy prosty wers to okazja, by oswoić dziecko z naturą, a odrobina poezji w codzienności buduje piękne wspomnienia między tatą a dzieckiem.
Wiatr za oknem cicho gra, gałęziami w szyby pcha. Raz zaśpiewa, raz zahuczy, wiaterek nas wierszyków uczy.
anonim
Szumią drzewa, szumią lasy, wiatr przynosi nowe czasy. Liście tańczą w koło w krzyk, znikną zaraz – jeden mgnik.
tradycyjny
Wieje wiatr, wieje w pole, goni chmury na swym stole. Słońce chowa się za drzewem, płynie wiatr błękitnym niebem.
anonim
Mały wietrzyk, cichy gość, puknął w okno – mam już dość! Nie chcę spać, chcę biegać w trawie, z wiatrem bawić się przy kawie.
Tataity24
Gdzie się schował wiatr wesoły? Może poszedł już do szkoły? Czyta wiersze, szuka drzew, by usłyszeć ptaków śpiew.
anonim
Szelest liści pod stopami, idzie jesień razem z nami. Wiatr je niesie w dalekie kraje, taka to już przygoda nastaje.
tradycyjny
Powiał wiatr od strony rzeki, zamknął oczy, zamknął powieki. Śpi już łąka, śpi już kwiat, dobranoc mówi nam cały świat.
anonim
Jeden wers, drugi wers, wiatr nam pisze własny wiersz. Na piasku, na wodzie, na niebie, wiatr pisze wiersz dla mnie i dla ciebie.
Tataity24
Wierszyki dla najmłodszych
Kiedy wieczorem siadam z moimi brzdącami na dywanie, wiem, że dobra rymowanka to klucz do spokoju i uśmiechu. Taka lektura nie tylko bawi, ale też buduje więź. Każde dziecko, niezależnie od wieku, potrzebuje rytmu, który koi emocje i pozwala na chwilę wyciszenia przed snem po pełnym wrażeń dniu.
Sroczka kaszkę warzyła, Dzieci swoje karmiła: Temu dała na miseczce, Temu dała na łyżeczce, Temu dała w garnuszku, Temu dała w dzbanuszku, A dla tego nic nie miała I ogonkiem zamachała!
tradycyjny
Idzie myszka do braciszka, Wpadła łapką do koszyczka, Tu zajrzała, tam wskoczyła, A gdzie była? Nie mówiła!
anonim
Tu paluszek, tu paluszek, Kolorowy mam fartuszek. Tu jest rączka, a tu druga, A tu oczko do mnie mruga!
anonim
Kosi, kosi łapki, Pojedziemy w kwiatki, Na borówki, na jagódki, Będą rączki bardzo słodkie.
tradycyjny
Idzie rak, nieborak, Jak uszczypnie, będzie znak! Raz, dwa, trzy, Teraz liczysz ty!
tradycyjny
Wlazł kotek na płotek I mruga: - Czy ta piosenka Będzie długa? - Nie długa, nie krótka, Lecz w sam raz, Na zabawę przyszedł czas!
anonim
Deszczyk pada, deszczyk pada, Na podwórku jest gromada. Puk, puk, puk, o szyby stuka, Każda kropla piosenkę szuka.
anonim
Wierszyki na okoliczność wiosny
Kiedy po długiej zimie w końcu zrzucamy ciężkie kurtki, a w powietrzu czuć wyraźny ptasi zgiełk, moje dzieciaki wpadają w radosny bunt przeciwko siedzeniu w domu. Wiosna to czas, kiedy rymy same wskakują do głowy podczas spacerów. Zobaczcie, co u nas sprawdza się najlepiej, gdy budzi się natura.
Wiosna, wiosna, już się budzi, Słońce śmieje się do ludzi. Pierwszy kwiatek, pierwszy listek, Wszystko czyste, wszystko bliskie.
autor: anonim
Zielona trawka, żółte słoneczko, Płynie wesoło mała rzeczka. Ptaszki śpiewają, w górę lecą, Wiosenne promyki nad nami świecą.
autor: anonim
Przyszła wiosna, przyszła pani, Wszyscy bardzo zakochani. W słońcu, w kwiatach, w ciepłym wietrze, Wszystko wokół jest już lepsze.
autor: tradycyjny
Deszczyk pada, kap, kap, kap, Wiosnę w garści szybko łap. Zaraz wyjdą tulipany, Będzie świat namalowany.
autor: anonim
Bocian leci, żabki skaczą, Dzieci w parku głośno płaczą? Nie, to śmiech jest, to zabawa, Wiosna to jest super sprawa!
autor: anonim
Wietrzyk wiosenny po lesie biega, Zrzuca z gałązek resztki śniega. Budzą się pąki, budzą się drzewa, Każdy z nas dzisiaj radośnie śpiewa.
autor: tradycyjny
Krokusy małe główki wychylają, Wiosnę w ogrodzie głośno witają. Niech każdy maluch, niech każdy duży, Cieszy się słońcem, co w górze chmurzy.
autor: anonim
Dlaczego Julian Tuwim to klasyka w każdej szkole?
Kiedy przeglądam podręczniki moich dzieci, Julian Tuwim wyskakuje niemal z każdej strony. To nie przypadek, że ten autor dominuje w programach nauczania. Jego rytmika i językowa zabawa sprawiają, że nawet najtrudniejszy wierszyk staje się dla dzieciaków zrozumiały. Każda szkoła i każda klasa w Polsce przechodzi przez tę lekcję humoru, która uczy nas, jak kochać polszczyznę bez zbędnego zadęcia.
Słońce świeci, deszczyk pada, Słońce świeci, deszczyk pada, A tu w lesie na polanie Zaczęło się wielkie śniadanie.
Julian Tuwim
Stoi na stacji lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa: Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha.
Julian Tuwim
Pan Hilary w okularach Biega, krzyczy w wielkich swarach: „Szukam, szukam, gdzież one są? Czy na nosie? Czy pod stołem?”
Julian Tuwim
Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie, Chodził te rzepkę podlewać co dzień. Wyrosła rzepka jędrna i zdrowa, Aż się zdumiała cała połowa!
Julian Tuwim
Idzie Grześ przez wieś, Worek piasku niesie, A przez wieś, przez wieś, Idzie Grześ, idzie Grześ.
Julian Tuwim
Abecadło z pieca spadło, O ziemię się poobijało. „A” – jak agrest, „B” – jak borówka, Tak się zaczęła nasza wędrówka.
Julian Tuwim
Ptasie radio w lesie gra, Każdy ptak swój numer ma. Słowik śpiewa, kukułka kuka, To jest właśnie leśna nauka.
Julian Tuwim
Jak czytać poezję, by dziecko nie zaczęło mdleć z nudów?
Wspólne czytanie to nie egzamin z dykcji, tylko teatr jednego aktora w salonie. Jeśli będziesz monotonnie mamrotał pod nosem, gwarantuję, że maluch zacznie mdleć z nudów już po pierwszej zwrotce. Zmień głos, używaj rekwizytów, rób pauzy i angażuj dzieciaki w dźwiękonaśladowanie. Oto sprawdzone klasyki, które zawsze wygrywają:
Siedzi mucha na ścianie, i ma wielkie śniadanie. Pije kawę, je rogalik, a na głowie ma szalik.
anonim
Idzie kominiarz po drabinie, fika koziołka w kominie. A potem spada na dół, i mówi: „Ależ to był dół!”
tradycyjny
Kotek pije mleczko, siedząc nad rzeczką. Mruczy cicho: „Miau, miau, dajcie mi jeszcze, bym spał”.
anonim
Piesek szczeka: „Hau, hau, hau!” Kota goni: „Miau, miau, miau!” Kura gdacze: „Ko, ko, ko!” A ja mówię: „O, o, o!”
tradycyjny
Deszczyk pada, kap, kap, kap, łap go szybko, łap, łap, łap! W kaloszach skaczemy w kałuże, nawet gdy wiatr wieje w chmurze.
anonim
Żabka mała, zielona, w stawie jest zachwycona. Rechocze głośno: „Kum, kum!” i robi wokół wielki szum.
tradycyjny
Słonko wstaje, budzi świat, ptaszek śpiewa: „Cwir, cwir, brat!” Wstawaj prędko, myj już buzię, baw się dzisiaj w wielkim luzie.
anonim
Przygody z literaturą w domu
Wprowadzenie poezji do codzienności to najlepszy sposób na rozbudzenie wyobraźni. Zamiast zmuszać dzieci do lektury, zamieniam wieczory w literackie wyprawy. Dopasowuję treści do wieku moich maluchów, dbając o to, by każda chwila z książką była jak prawdziwe przygody, które przeżywamy razem, siedząc wygodnie na dywanie w salonie.
Dwa wiatry w polu wieją, Dwa wiatry w polu szaleją: Jeden wiatr – ciepły, cichy, Drugi wiatr – zimny, lichy.
Julian Tuwim
Idzie niebo ciemną nocą, małe gwiazdki nad nim migocą. Mrugają do dzieci, gdy księżyc jasno świeci.
Ewa Szelburg-Zarembina
Szedł sobie żuczek przez mały lasek, wziął na plecaki zielony kłasek. Poczuł się dzielny, jak wielki rycerz, choć w trawie zginął, gdy zaczął wycieczkę.
anonim
Kica zając przez pole, znalazł w trawie fasolę. Zjadł ją szybko, aż miło, brzuszysko mu się powiększyło.
tradycyjny
Deszczyk pada, deszczyk pada, na listeczku siada. Puk, puk, puk, o szyby stuka, czy jest w domu jakaś wnuka?
anonim
Kotki dwa, kotki dwa, każdy z nich ogonek ma. Jeden biały, drugi bury, wspólnie skaczą przez te mury.
tradycyjny
W lesie rośnie grzybek mały, ma kapelusz całkiem biały. Krasnoludek pod nim siedzi, i do słońca wciąż się biedzi.
anonim
FAQ – pytania rodziców
Pytacie mnie często, jak ogarnąć domowy chaos, gdy za oknem wiatr wyje, a w nosach dzieciaków coś zaczyna świszczeć. Odpowiadam: spokój, herbata z cytryną i dobre wiersze, które odwracają uwagę od gorączki. Wolne Lektury to absolutna podstawa – wszystko za darmo, w świetnej jakości, dostępne na telefonie, gdy siedzisz przy łóżku chorego malucha.
Szedł sobie wędrowniczek, Co miał w plecaku wierszyk, A wiatr mu wciąż dokuczał, Że niby jest najpierwszy.
anonim
Jak rozpoznać grypę? U nas to zawsze nagły skok temperatury powyżej 39 stopni i totalne osłabienie. Katar sienny? To kichanie seriami, swędzące oczy i klarowna wydzielina, zazwyczaj gdy pylą trawy. Odporność budujemy przez ruch – wiosną biegamy po parku, unikając przegrzewania. Nie niszczymy jej nadmiarem chemii, stawiamy na kiszonki i dużo snu.
Wiosna, wiosna, już się budzi, Wiatr wesoło w gałęziach nuci, Dzieci biegają po łące zielonej, W kwiaty i słońce wpatrzone.
tradycyjny
Żeby nie zwariować przy chorobie, czytamy. To najlepszy lek na marudzenie. Oto kilka krótkich form, które ratują sytuację, gdy dziecko nie ma siły biegać:
Idzie niebo ciemną nocą, ma w kieszeni księżycowy pył, wiatr go niesie nad ochocą, by nam każdy sen się śnił.
Ewa Szelburg-Zaremba
Katar, katar, co za sprawa, W nosie wielka jest wyprawa, Chusteczka w ręku, nos czerwony, Wierszyk czytany, świat uśmiechnięty.
anonim
Wiatr za oknem hula, gwiżdże, Ja się w kocyk mocno tulę, Mama czyta wiersz o lesie, Co nam spokój w serca niesie.
anonim
Słonko świeci, wiatr powiewa, Wiosna budzi wszystkie drzewa, Dzieci w parku, wiatr wesoły, Dziś nie pójdziemy do szkoły.
tradycyjny
Choroba minie, wiatr ucichnie, Słonko przez okno znów przybłyśnie, Weźmiemy książkę, wiersz przeczytamy, Bo w zdrowiu i w chorobie razem się trzymamy.
anonim
Pamiętajcie, na Wolnych Lekturach znajdziecie wszystko – od klasyki po nowości. Nie bójcie się czytać dzieciom, nawet gdy mają 40 stopni – głos taty to najlepsze lekarstwo, a poezja to najkrótsza droga do wspólnego wyciszenia.
Najczęściej zadawane pytania
O czym opowiada wiersz Juliana Tuwima „Dwa wiatry”?
Ten utwór to klasyka literatury dziecięcej, w której Julian Tuwim personifikuje dwa żywioły. Pierwszy wiatr jest silny i porywczy – potrafi fiknąć koziołka, wiać z ogromną mocą i gwałtownie szeleścić w koronie drzew. Drugi wiatr jest zupełnie inny, cichuteńki i delikatny. On w sadzie liście pieścił, niemal cicho przemykając między gałęziami. Wiersze tego autora świetnie pokazują dziecku różnorodność natury. Czytając go na głos, warto modulować głos, by oddać dynamikę obu postaci. To idealna lekcja przyrody w formie poetyckiej, która uczy malucha obserwacji tego, jak przyroda potrafi grać na naszych zmysłach.
Jak spędzać czas z dziećmi wiosną, gdy na dworze wieje?
Wiosenna aura bywa kapryśna, a wiatr często utrudnia zabawę na placu zabaw. Gdy pogoda nie sprzyja, warto zabrać dziecko na spacer do osłoniętego parku lub sadu, gdzie drzewa chronią przed podmuchami. Możecie wspólnie szukać pierwszych oznak życia, jak budzący się kwiat czy młode pąki. Jeśli wiatr jest zbyt silny, zostańcie w domu i poczytajcie wiersze o przyrodzie. Możecie też spróbować naśladować ruchy powietrza – raz mocno machając rękami jak silny wiatr, a raz delikatnie poruszając palcami, naśladując wiatr cichuteńki. To doskonały sposób na naukę uważności i bliskość.
Jak rozpoznać, czy dziecko ma katar sienny, a nie zwykłą infekcję?
Katar sienny, czyli alergiczny, pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy w powietrzu latają pyłki, a wiatr roznosi je po całym polu. W przeciwieństwie do infekcji, wydzielina z nosa jest przezroczysta i wodnista, a dziecko często skarży się na swędzenie oczu lub nosa. Jeśli maluch kicha seriami, a objawy nasilają się podczas spacerów, gdy wiać zaczyna mocniej, może to być alergia. Warto obserwować, czy stan nie poprawia się po powrocie do domu. W razie wątpliwości zawsze skonsultuj się z pediatrą, który pomoże odróżnić alergię od przeziębienia i dobierze odpowiednie leki przeciwhistaminowe.
Jak uchronić dziecko przed infekcjami w okresie zmiennej pogody?
Kluczem jest odpowiedni ubiór „na cebulkę”, który pozwala szybko zareagować, gdy zaczyna wiać lub gdy wychodzi słońce. Warto dbać o nawilżenie śluzówek nosa solą morską, szczególnie po powrocie z dworu. Pamiętaj o regularnym wietrzeniu pokoju, nawet jeśli za oknem wiatr jest chłodny – świeże powietrze to podstawa odporności. Zachęcaj dziecko do aktywności fizycznej, która hartuje organizm. Jeśli jednak zauważysz, że maluch staje się apatyczny, a jego temperatura rośnie, nie zwlekaj z wizytą u lekarza. Profilaktyka to nie tylko witaminy, ale przede wszystkim spokój i odpowiednia higiena codziennego życia.
Jakie utwory Juliana Tuwima warto czytać dzieciom na dobranoc?
Julian Tuwim to mistrz słowa, który potrafi zaciekawić każde dziecko. Oprócz „Dwóch wiatrów”, warto sięgnąć po „Lokomotywę” czy „Ptasie radio”. Jego wiersze mają niezwykły rytm, który uspokaja i ułatwia zasypianie. Kiedy czytasz o tym, jak wiatr cicho szumi w sadzie lub jak liście pieścił, maluch wycisza się po dniu pełnym wrażeń. To świetna okazja, by wspólnie wyobrazić sobie świat przyrody. Czytanie wieczorem buduje silną więź i rozwija wyobraźnię, a przy okazji wprowadza dziecko w świat pięknej polszczyzny, która jest pełna muzykalności i humoru.



